poniedziałek, 16 czerwca 2014

Ważne

Postanowiłam zawiesić tego bloga, ponieważ nikt nie komentuje rozdziałów i się ogólnie nie udzielacie. Nie ma sensu go prowadzić, a ja przez to nie mam weny i nie piszę. Może wa dam to coś to myślenia i weźmiecie się za komentowanie. To, że rozdziały są dodawane rzadko, to wasza wina, bo ja wymagam komentarzy, aby był kolejny rozdział.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

3. Niegrzeczna dziewczynka


Obudziła mnie krzycząca Rose. 

- Wstawaj. Jest dzisiaj impreza i ty na nią idziesz.
- Nigdzie nie idę.
- Poznasz całą paczkę. Wychodzimy o 17. Ubierz się ładnie.
- Ok. Możesz już wyjść?
Rose wyszła, a ja wzięłam rzeczy i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, ogoliłam się, wysuszyłam włosy, ubrałam się, nałożyłam soczewki i umyłam zęby. Postanowiłam pomalować włosy, w końcu zostało mi jeszcze dużo czasu. Wzięłam farbę, przebrałam się, aby nie zabrudzić ubrań i zabrałam się za malowanie. Po pomalowaniu spłukałam nadmiar farby, wysuszyłam włosy i ponownie przebrałam się w ciuchy na imprezę.
http://www.polyvore.com/cgi/set?id=121726501&.locale=pl
 Wyszłam z łazienki i postanowiłam napisać do Cat.
 Amelia: Hej Cat. Co u ciebie?
 Wzięłam do ręki MacBooka i zalogowałam się na Tumblrze. Czekałam 3 godziny, a Cat nie odpisała. Martwię się, może coś się jej stało. Nagle do pokoju weszła Rose. Co ona tu robi? Jest jeszcze mnóstwo czasu do rozpoczęcia imprezy.
 http://www.polyvore.com/cgi/set?id=121728043&.locale=pl - Idziesz w tym?

- Tak, a o co chodzi?
- W takim stroju, o ile można go tak nazwać, nie chodzi się na imprezy.
- Możesz stąd wyjść? Nie mam zamiaru ubierać obcisłych i wyzywających sukienek i szpilek, jak ty.
- Już idziemy, laska.
Laska? Ona coś jarała przed przyjściem tutaj. Ja jej zupełnie nie rozumiem.  
- Przecież mamy jeszcze godzinę do imprezy?
- Ale idziemy teraz. Niall zaraz będzie na przystanku. On nie będzie czekał, a ja nie mam zamiaru iść na piechotę, przez ciebie.
- Ok.
 Zeszłyśmy na dół i obie założyłyśmy buty. Wyszłyśmy z domu i poszłyśmy prosto na pobliski przystanek.  
- To jednak będziemy jechać autobusem?
- Nie, po prostu Niall tutaj podjedzie, aby mama nie zobaczyła.
- Więc ciocia o tym nie wie?
- Jasne, że nie. Oszalałaby chyba, jakby wiedziała co robię. Mówię jej, że wychodzę do koleżanek.
Po chwili podjechał czarny samochód, a jego kierowcą był nie kto inny, a Niall. Rose usiadła koło niego, a ja musiałam siedzieć na kolanach jakiegoś kolesia.  
- Hej, jestem Jake.
- Hej.Amelia. - Uśmiechnęłam się sztucznie.
- Ślicznie wyglądasz, kochanie.
- Możesz tak do mnie nie mówić?
- Niegrzeczna dziewczynka. - Niall odezwał się i spojrzał w lusterko ponad swoje Ray Bany.
- Zamknij się Niall. - Uciszyła go Rose i bardzo jej za to dziękuje. To chyba jedyna mądra rzecz, jaką w życiu zrobiła.
Po 20 minutach męczącej jazdy dojechaliśmy pod czyjś dom. Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy do domu. Jake oplótł mnie swoim ramieniem, ale ja odsunęłam się dalej i szłam szybciej do domu.   
- Niegrzeczna dziewczynka. - Powtórzył Niall.
- Zamknij się, Niall. - Nagle poczułam przypływ odwagi.
- Uspokój się, nie pobij mnie.
Nic nie opowiedziałam tylko szybkim krokiem poszłam w stronę domu. Przy wejściu rozdawali kubki z alkoholem. Nie wzięłam go, ponieważ nie chciałam zrobić czegoś głupiego.     - Chodźmy na górę, do mojego pokoju. - Odezwał się Ricky.Poszliśmy na górę i usiedliśmy na podłodze. Siedziałam między dziewczyną z brązowymi włosami, z tego co wiem nazywała się Blair i między blondynką, która chyba nazywała się Jenny.  
- Gramy w nigdy dotąd. Czy każdy wie o co chodzi? - Dopytywał się Ricky. Każdy oprócz mnie, oczywiście skinął głową.  
- No więc... - Zaczął tłumaczyć Ricky. - Chodzi o to, że ktoś mówi ,, Nigdy dotąd np. się nie całowałem” i ta osoba, która to robiła pije z kubka. Wygrywa ten, który opróżni cały kubek. Daje przegranemu jedno zadanie, które musi wykonać, a oczywiście przegrywa ten, kto będzie miał najwięcej drinka w kubku. Rozumiesz?
- Skinęłam głową, to nie było takie skomplikowane, ale wiadomo, że przegram. Oni mają tyle mhm... doświadczenia, o ile można to tak nazwać.   
- Ja zaczynam. - Powiedział, a wręcz krzyknął Ricky. - Nigdy dotąd nie całowałem się z nikim z tego pokoju.Wszyscy upili łyk, wszyscy oprócz mnie. Następna była Rose.  
- Nigdy dotąd nie uprawiałam seksu z nikim z tego pokoju.
Znowu wszyscy, oprócz mnie wzięli łyka.
 Czas na Niall'a. Wiedziałam, że wymyśli coś głupiego, aby mnie upokorzyć.   

- Nigdy wcześniej się nie dotykałem.Wszyscy wzięli łyka, w tym ja. Nie chciałam być jak głupek.   
- Wygrałem. - Krzyknął Niall, a ja się wzdrygnęłam. - To kto przegrał?
- Amelia. - Zaczęła drzeć się Rose, zdecydowanie za dużo wypiła. Nienawidzę jej za to.
- No to... mam prawo dać ci 1 zadanie. Pocałuj mnie.
- Co?! Nie!
- No to zagrasz ze mną w prawda i wyzwanie, sam na sam. Dziś, u mnie.
- Ale musi być dzisiaj? Jestem strasznie zmęczona.
- Tak. Jedziemy już. Zbieraj się.
Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu. Tym razem siedziałam z przodu, koło Niall'a. To nie mogło skończyć się dobrze. Po 10 minutach byliśmy już na podjeździe jego domu. Szłam za Niall'em do jego pokoju, nawet nie myślałam o zdjęciu butów, bo byłam strasznie zdenerwowana. Wiedziałam jakie Niall będzie zadawał pytanie. Pewnie spróbuje mnie zawstydzić, ale ja się nie dam.   
- Nie możemy zagrać kiedy indziej? - Zapytałam, kiedy byliśmy już w jego pokoju.Chłopak nic nie powiedział, tylko zamknął drzwi na zamek, a ja zaczęłam się jeszcze bardziej denerwować, bo co on do cholery zamierza robić.   
- Siadaj.
Zrobiłam, co powiedział i zaczęłam bawić się swoją bransoletką.   
- Zagramy w prawda czy wyzwanie, okej? Ty zaczynasz pierwsza.
- Prawda czy wyzwanie?
- Wyzwanie.
- Mmm...
- Dobra, ja zacznę. Prawda czy wyzwanie?
- Prawda
- Cipa.
- Przestań, wiem w co grasz. Nie wezmę wyzwania.
- Całowałaś się kiedyś?
- Jasne
- Ile razy?
- Jedno pytanie. Prawda czy wyzwanie?
- Prawda.
- Dupek.
- Jak mnie kurwa nazwałaś?
- Tak jak słyszałeś.
- Dawaj to pytanie?
- Podoba ci się Rose?
- Nie masz lepszego pytania?
- Nie.
- Tak, jest seksowna i gorąca.
- To, że taka jest to nie znaczy, że ma się podobać.
- Tak, to właśnie to znaczy.
- Mogę już iść?
- Nie.
- Czemu?
- Bo nie.
Wstałam z podłogi i zaczęłam iść w stronę drzwi, ale Niall złapał mnie za nadgarstki i przycisnął do ściany.   
- Zostaw mnie, Niall. - Spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem. - Proszę. Niall przycisnął swoją klatkę piersiową do mojej i położył swoje miękkie usta na moich. Znalazł szparę między moimi wargami i wepchnął tam swój język. Poczułam jak nasze języki się zaplątały. To uczucie było takie boskie. Niall oderwał się ode mnie, szybko, o wiele za szybko.  - Chcesz zostać? Jest już strasznie późno. Nie chcę, żebyś sama wracała o tak późnej porze do domu.
- Mój dom jest naprzeciwko, nikt mnie nie porwie.
- Wolę mieć pewność.
- Nie mam ciuchów i ciocia będzie się niecierpliwić.
- Dam ci swoją bluzkę, ciocią się nie martw. Łatwo się ją okłamuje. Ona wierzy, że Rose chodzi do koleżanek, a tak naprawdę jest u mnie albo na imprezie.
- Ok.
- Zaprowadzić cię do łazienki?
- Jasne. Dasz mi czysty ręcznik?
- Nie, dam ci mój, może być?
- Nie żartuj.
- Ja mówię całkiem poważnie. - Wybuchł śmiechem, a w mojej głowie brzmi ten boski dźwięk, który jest śmiechem zwykłego, a może niezwykłego chłopaka.
- Niall! - Wydęłam wargi i próbowałam wyjść, ale chłopak jeszcze bardziej przycisnął swoje ciało do mojego.
- Dam ci ten czysty ręcznik, tylko się droczę.
Chłopak zaprowadził mnie do łazienki, dał mi ręcznik i swoją koszulkę. Weszłam do łazienki, zamknęłam drzwi na klucz, bo z Niall'em nigdy nic nie wiadomo. Wzięłam prysznic, ubrałam się i umyłam zęby, palcem.
 http://www.polyvore.com/in_niall_at_home/set?id=121732474
 Wyszłam z łazienki i poszłam w stronę pokoju Niall'a. Zobaczyłam go, zmierzającego w moim kierunku. Chłopak złapał mnie za biodra i posadził na szafce.   

- Co robisz? - Zapytałam zdezorientowana.
- Przecież nic nie robię, księżniczko.
- Nie mów tak do mnie.
- Czemu?
- Bo moja mama tak do mnie mówi, plus to jest mega wkurzające.
- Taa...
- Puść mnie.
- Taa...
- Niall!
- Hmm...
- Przestań, chcę spać.
Niall nic nie powiedział, tylko włoży rękę pod moją bieliznę.   - Przestań, Niall.
- Wiem, że nie chcesz, abym przestawał.
- Nie masz racji, Niall. W porównaniu do innych, wiem czego chcę.
- Jakich innych?
- Nieważne, zostaw mnie.
Niall bez słowa postawił mnie z powrotem na podłogę i poszedł do swojego pokoju, przy czym zatrzasnął drzwi. Usiadłam na podłodze i schowałam twarz w ręce. Po około 2 godzinach siedzenia i patrzenia w sufit drzwi od pokoju chłopaka się otworzyły i pojawiła się tam sylwetka Niall'a.  
- Co ty tu robisz?
- Hmm?
- Co robisz?
- Siedzę, nie widzisz?
- To widzę. Ale czemu tu siedzisz?
- No nie wiem, jakoś tak wyszło. Która jest godzina?
- 4:30.
- Już tak późno.
- Chodź to pokoju. - Pokazał ręką swój pokój i pomógł wstać.
- Dziękuje. - Powiedziałam, ale wyszło 'uje', bo byłam zmęczona.
- Czemu nie poszłaś do pokoju?
- Nie wiedziałam, który był wolny, a nie chciałam przez przypadek wejść do pokoju twojej mamy i jej w czymś przeszkodzić.
- Taa... Jak tak myśleć, to w sumie dobrze zrobiłaś. Idziesz?
- Nie, wolę spać na korytarzu.
- No weź.
- Tylko się droczę.  
Weszłam do pokoju chłopaka i usiadłam na fotelu.  
- Masz jakiś koc i dodatkową poduszkę?
- Po co?
- Bo nie będę spała na samej podłodze.
- Miałem nadzieję, że będziesz spać ze mną.
- Oh. - W moim brzuchu zaczęło latać stado motylków. Dlaczego on tak na mnie działał? Niestety, dla mnie, bo nie znałam odpowiedzi na to pytanie.
- Wchodzisz? - Zapytał, leżąc już w łóżku i podniósł do góry koc.
- Jasne.
Położyłam się koło Niall'a, a on zakrył mnie kocem. Było mi strasznie gorąco, więc wyjęłam nogi spod koca.   
- Mogę otworzyć okno?
- Ja otworzę.
Niall wstał, otworzył okno i już leżał koło mnie.  
- Czemu tu jest tak gorącą?
Myślę, że to przeze mnie.
- Nie powiem tego, nie chcę ci podnosić i tak wysokiego ego.
- Co?!
- Już nic. Do.
- Branoc.
- Czemu się na mnie wkurzyłeś?
- Powiedziałaś dobranoc, więc myślę, że powinnaś iść spać.
- Ale...
- Nie ma żadnego ale, jestem zmęczony.
- Okej, ale wiedz, że nie odpuszczę.
- Przygotuję się jakoś.
Odwróciłam się do Niall'a tyłem i jakoś zasnęłam po godzinie rozmyślania o wcześniejszych wydarzeniach.

Następne 4 dni spędziłam na pisaniu opowiadania, oglądanie seriali i siedzenia na Tumblrze.


Następny rozdział- 4 komentarze

2. Powinnaś zasłaniać swoje zasłony, kochanie


1,5 godziny później byłam już w domu cioci. Zaniosłam swoje walizki do pokoju i poszłam na taras, do Rose.
 http://www.polyvore.com/cgi/set?id=121655523&.locale=pl 

- Hej Rose.
- Hej.
- Jest tu coś interesującego do roboty?
- Jest tu internet, jeśli o to pytasz. Jest skatepark, kino, centrum handlowe, plaża, na która chodzimy z nasza paczką.
- Paczką?
- Tak. Niall, Hope, Louise, Cassie, Jake, Ricky, Blair, Jenny i Austin.
- Woah, całkiem duża ta wasza paczka. Kim jest Niall?
 Innych pamiętałam z dzieciństwa, przynajmniej tak mi się wydawało. 
- Mieszka naprzeciwko nas i właśnie tu idzie.
- Co?! Po co?!
- Wyluzuj trochę. Idzie do mnie, zachowujesz się jak dziewica.
- Dobra, ja idę.
- Zostań, poznasz Niall'a, jest niesamowity, a jego k...
- Skończ.
Niall podszedł do nas, czule przywitał się z Rose, ale kiedy włożył rękę pod jej sukienkę, zamknęłam oczy. Chłopak usiadł obok mnie i wziął Rose na kolana.
- Co to za jedna?
- Amelia.
- Dziewica. - Rose powiedziała Niall'owi na ucho, myśląc, że nie słyszałam. Ona jest taka głupia.
- Idziemy już kochanie?
- Jasne, Ni.                                                   
Niall i Rose poszli do jego domu, a ja do swojego pokoju. Wzięłam MacBooka i zalogowałam się na Tumblrze. Po 2 godzinach poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, umyłam zęby, zawinęłam ciało w ręcznik i poszłam do pokoju. Zdjęłam go, założyłam bieliznę i bluzkę i już chciałam iść po coś do picia, ale usłyszałam dźwięk sms-a.
Niall: Powinnaś zasłaniać swoje zasłony, kochanie.
Podeszłam do okna i zobaczyłam Niall'a, który trzymał się za krocze i wypychał je w moją stronę. Szybko zasłoniłam zasłonę i jeszcze raz spojrzałam na telefon. Niall wysłał mi moje, nagie zdjęcie. Byłam przerażona. Pierwszy dzień tutaj i co? Już chcę wyjechać, tu jest okropnie. Prawdopodobnie zaszyję się w domu i nie będę nigdzie wychodzić. Zastanawiałam się również skąd Niall ma mój numer. Zanim pomyślałam wiadomość już była wysłana.
Amelia: Skąd masz mój numer?
Po wysłaniu pomyślałam tylko o jednej osobie- Rose. Zabiję ją, przysięgam, znajdę i zabiję.
Niall: Rose.
Amelia: Dlaczego go w ogóle chciałeś?
Niall: To zdjęcie, które mi dałaś podnieca mnie za każdym razem
Chłopak wysłał zdjęcie.    
DWA.jpg               
 Wypuściłam telefon z rąk, rumieniąc się.
Amelia: Przestań, Niall.
Niall: Aw, to jest dopiero początek.
Zasnęłam, myśląc o dzisiejszym dniu. Nienawidzę tego miejsca, nie chcę tu być, nigdy więcej tu nie wrócę.

Kolejne 2 dni spędziłam siedząc na Tumblrze i słuchając muzyki. Nie miałam ochoty nigdzie wychodzić po wcześniejszych wydarzeniach.
 
 

1. Nie pyskuj

Było jakoś po 16 kiedy mama zawołała mnie, abym zeszła na dół.
- Już idę. - Krzyknęłam i odłożyłam zablokowany telefon na szafkę. - Co chciałaś? - Powiedziałam, kiedy byłam już na dole.
- Jedziesz na wakacje do cioci?
- Co?!
- Ja wyjeżdżam i boję się ciebie zostawić samej w domu.
- Mamo! Mam 18 lat, poradzę sobie.
- Nie pyskuj. Wszystko jest już postanowione, jedziesz do cioci.
- Nigdy nie mam nic do gadania. Powiesz mi przynajmniej kiedy?
- Jutro rano. Pojadę tam z tobą, bo jest mi po drodze.
- Ile?
Całe wakacje.
- Nie, proszę. Nie wytrzymam tyle. Bez Cat, bez internetu, bo ciocia pewnie go nie ma.
- Będzie Rose, nie przesadzaj, księżniczko i się pakuj.
- Właśnie tego się obawiam i jeszcze jedno. Nie nazywaj mnie tak. - Poszłam na górę i spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy do dwóch walizek i torby podręcznej. Wzięłam MacBooka i zalogowałam się na Tumblrze. Włożyłam słuchawki w uszy, po czym podłączyłam je i włączyłam muzykę. Po 2 godzinach siedzenie na Tumblrze wzięłam potrzebne rzeczy i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, ogoliłam się, wysuszyłam włosy, związałam w koka i ubrałam.Wyszłam z łazienki i po 3 godzinach siedzenie na Tumblrze, zasnęłam.                                           http://www.polyvore.com/cgi/set?id=121650746&.locale=pl             

Obudziła mnie mama mówiąca: Wstawaj już, zaraz jedziemy, księżniczko.
- Ugh, nie mów tak do mnie. - Wstałam z łóżka, przetarłam oczy, wygoniłam mamę z pokoju, przygotowałam rzeczy do ubrania i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, wysuszyłam włosy, nałożyłam bieliznę, umyłam zęby i w niej poszłam do pokoju. W pokoju ubrałam bluzkę, szorty, soczewki i zeszłam na dół.    
- Taksówka zaraz powinna tu być.
- Tak szybko? Muszę jeszcze zjeść śniadanie. - Tak szybko jak zrobiłam kanapki, tak szybko je zjadłam i poszłam na górę po walizki i torbę. O mało się nie przewróciłam, ale na szczęście mama przyszła mi z pomocą. Po kilku minutach podjechało żółte taxi. Taksówkarz wziął nasze walizki i włożył do bagażnika, a mama zamknęła dom i obie do niej wsiadłyśmy. Po 20 minutach byłyśmy na lotnisku. Wzięłyśmy walizki i po godzinie rozprawy siedziałyśmy już w samolocie. Moja mama o czymś gadała, a ja słuchałam muzyki.

Prolog

Amelia Ross to zwykła nastolatka. Dobrze się uczy, ma najlepszą przyjaciółkę. Lubi słuchać muzyki, śpiewać, jeździć na deskorolce i czytać książki. Mama dziewczyny jedzie na wyjazd służbowy i boi się o córkę, więc zawozi ją do cioci do Mullingar. Amelia nie chce tam jechać , ponieważ nie zna tam nikogo, oprócz swojej kuzynki, której nie lubi, za to jaka się stała. Dziewczyna mogłaby siedzieć całe dnie na Tumblrze, oglądać filmy i czytać książki. Wszystko się zmienia, kiedy spotyka Niall'a Horana, niegrzecznego chłopca. Tatuaże Niall'a, jego nastawienie i jego sposoby flirtu wkurzają ją, ale dziewczyna nie może nic poradzić, gdy zaczyna coś do niego czuć. Są kompletnymi przeciwieństwami: on jest punk bad boyem, a ona jest typem grzecznej dziewczyny. Wkrótce on pokazuje jej jakie jest jego życie: palenie, picie alkoholu, imprezowanie, narkotyki i seks. Żadne z nich nie spostrzega, że zaczynają się w sobie zakochiwać. Ale co się stanie, kiedy Amelia będzie musiała wyjechać? 

Obsada


Acacia Brinley jako Amelia Ross

acacia.jpg
Czasami w kolorowych włosach
fghjk.jpg
Ariana Grande jako Katherine ,, Cat” Valentine
fghjkfg.jpg
 Czasami w czerwonych włosach
ghj.jpg
 Victoria Justice jako Rose Morgan
fghjk.png
Niall Horan jako on sam
hjk.jpg
 Czasami w kolorowych włosach
fghj.jpg
Louis Tomlinson jako on sam
ghjk.jpg
Harry Styles jako on sam
fghjkl.gif
 Zayn Malik jako on sam
ghjkl.png
Liam Payne jako on sam
fghjkl.jpg
Hayley Williams jako Hope Mahone
vghjk.jpg
 Honorata Pawłowska jako Louise Lawrence
fghjkl;.jpg
Jade Thirlwall jako Cassie Edwards
nm.jpg
 Czasami w kolorowych włosach
fghjkl.png
Dawid Kwiatkowski jako Jake Lampard
kl.jpg
Jorge Blanco jako Ricky Cox
l;.jpg
 Leighton Meester jako Blair Pinnock
ghjfg.jpg
Taylor Momsen jako Jenny Swift
ghjkl.jpg
Austin Mahone jako on sam
fghjkl;fghj.jpg